Archiwum styczeń 2007

Wszystko do kupy

No dobra, wkoncu by sie przydalo cos napisac.

M. z G. sie poklocili i skonczyli wspolprace. I chyba wogole sie nie chca juz znac.

A ja wybralem sie wogole w to nie wtracac. Ich sprawa. M. zostal troche na lodzie. G. pracy szuka, dobra.

A ja dzisiaj mialem rozmowe z M. ktory wymyslil jakby to rozwiazac pare problemow za jednym razem.
Jego jakastam przyjaciolka szuka mieszkania ale nie stac jej na cale, a ja chetnie bym sie stad wyprowadzil, wiec moznaby nas razem zgadac, dostalbym od M. umowe na etacik, wyprowadzil sie stad i wszystko cacy.

A moze i nie.

W sumie nie wiem.

Mam ostatnio stresa znowu bo sie odezwalo panstwo i chca mnie zatrudnic od czego ja sie migam od gdzies 7 lat.
Mam juz tego dosyc, w domu nie czuje sie bezpiecznie. Costam znow przerobilem w zwiazku z tym, ale mam ochote po prostu zniknac.
Wymeldowac sie, wyprowadzic, zmienic numer telefonu, papa, nie ma mnie, wyjechalem do anglii, lub cos.

Boje sie uzalezniac od M. w kwestii kasy, boje sie uzalezniac od drugiej osoby i jej wyplacalnosci, boje sie palic za soba mosty, boje sie niepewnosci, nieznanego, boje sie ze mi nie wyjdzie.

Czy to moja kreacja? czy tylko wabik jakis, kolejne sztuczki M. jego slawetne NLP, ze wszystko cacy, ze bedzie dobrze, a tak naprawde sie wali naokolo.

Mam studia do skonczenia, do zaplacenia. Co miesiac idzie te 480 zeta, do tego dorzucic koszt mieszkania nie wiem ile, do tego codzienne wydatki, sezonowe wydatki i wogole.

Ja nie umiem zyc samodzielnie na dluzsza mete. Wiem ze czas najwyzszy by sie nauczyc.


A teraz mam okres sesyjny, cza sie uczyc, kolokwia jedno za drugim, moze uda sie wymigac od egzaminow :)

Kasy mam na nastepny semestr i kawalek.

Takie zycie z dnia na dzien okazuje sie ze nie jest zbyt elastyczne jezeli chodzi o duze zmiany. Czaby cos tu zmienic.

Nadal czekam na analize Leszka, jeszcze m/w 2 tygodnie do konca terminu realizacji. Moze ona cos mi powie przydatnego.
  • 2007-01-06 00:57:47
  • kategoria:
  • prywatność: 0
  • skomentuj 0

r u der god? s jus' me

Jak to jest z zaufanem bogu?
i wolą boga?

Bog chce dla mnie wszystkiego co najlepsze, chce dla mnie najlepiej, chce zebym byl szczesliwy.
Ale czy mi pomaga jak poprosze? Czy odpowiada na moje pytania? Czasem ciezko jest uwierzyc.
A ja w sumie jade juz od dlugiego czasu na wspomnieniach ze kiedystam wiedzialem co to jest bog, wiedzialem jak to jest byc z nim w kontakcie.
Teraz to troche z tym krucho.

I ostatnio zaczalem troche nad tym pracowac, zastanawiac sie, medytowac, zadawac pytania.

Bo przeciez bog ma moc zeby mnie ochronic przed moimi podswiadomymi kreacjami, a jednak tego nie robi, pomimo prosb.
No wiec co jest? Przeciez swiat to nie szkola ani zadna lekcja. To ma byc zabawa.


Na kasecie leszka jednej mowi on ze 'wola boga moze byc moja wola'.
Ze jak? a co z tym co ja chce, co z moimi planami, co z moimi celami. Mam calkowicie je porzucic bo.. .. bo co?
Bo bog co? ma cos lepszego? odlegle obiecanki cacanki, albo jeszcze jeden i jeszcze raz i jeszcze kroczek, juz niedlugo, niedaleko.. a potem umierasz bo ci czasu zabraklo.

...
  • 2007-01-08 19:07:13
  • kategoria:
  • prywatność: 0
  • skomentuj 4

sesja i kasa

W sumie ostatnio jestem troche zajety.
Sesja i wogole, ale juz wyglada na ostatki bo wg planow zostal tylko novell i sieci, dowiedziec sie oceny z ps i dyskrecji, no i zlapac wszystkie wpisy.

Oficjalnie sesja to sie w lutym zaczyna... no ale coz :) ma sie ten wdziek :)

Dzisiaj mialem zerowki z unii i zarzadzania, unia na 5 zarzadzanie na 4, no i kurde nie potrafilem sie cieszyc ta 4, bo celowalem na 5. Bo stypendium bo to, bo tamto.
W sumie nie dobrze.
Przeciez nie musze byc najlepszy.
Ale kasa sie liczy.
  • 2007-01-16 17:37:20
  • kategoria:
  • prywatność: 0
  • skomentuj 4

kasa i plany

No i wyszlo szydlo z worka.

Gadalem z mankiem ostatnio, znowu skype, i znow nie nagralem tego, a szkoda.

Bo sie nagle zaczal wycofywac z tego co powiedzial. Bo kilku slow zabraklo, i wyszlo zupelnie co innego niz chcial, tylko ze on tego nie zauwazyl. I dopiero po tak dlugim czasie gdy chcialem o tym porozmawiac to sie skapnal. No fajnie, tylko ze tym sposobem wyciagnal wszystkie klocki stanowiace fundament moich planow.

Zaczalem sie dolowac, ale powiedzialem sobie wkoncu nie. Ja tak nie chce.

Plany dalej stoja, co bedzie to bedzie, rozwiazanie sie znajdzie. Dzisiaj z kolei zapytalem goscia na uczelni jednego co mi dal swego czasu zlecenie na poprawki www czy mialby cos dla mnie nowego, no i mowi ze cos sie znajdzie. No i super.

Zobaczymy ile mi sie uda wyciagnac kasy przez luty.
  • 2007-01-16 17:40:48
  • kategoria: Praca?
  • prywatność: 0
  • skomentuj 2

Intuicja

No i ostatnio w pewnym momencie przyszla do mnie wiedza.

Nagle wiedzialem, co to znaczy poddac sie bogu, co to znaczy zaufac, co to znaczy, ze bog zna rozwiazanie, ze bog pomaga. Wiedzialem, ze moge, ze jest to dla mnie bezpieczne i naprawde korzystne.
Przez chwile wiedzialem tak intuicyjnie bez mozliwosci wyrazenia tego slowami, wiedzialem dlaczego, w jaki sposob.

Bardzo fajny moment.
  • 2007-01-16 17:43:27
  • kategoria: Boskie chwile
  • prywatność: 0
  • skomentuj 0

Pazurki

I wogole to zapuscilem paznokcie :D
Nie jakos tak specjalnie, po prostu tak wyszlo.
Przez jakis czas juz ich nie obcinalem, i sa takie ladne i wogole :D
Same sie blyszcza :)
I az zal mi obcinac bo takie ladne :)
  • 2007-01-16 17:45:15
  • kategoria: Miau
  • prywatność: 0
  • skomentuj 0

Bozyszcze tlumow

Dostalem maile od 2 chlopakow :D
W sumie standardowe rozpoczecie.
Ale oboje dotarli do mnie z dwoch roznych serwisow. Czyli ryby wkoncu zaczynaja brac ;D

Co dziwniejsze umiescili swoje imie i nazwisko w nadawcy maila, moze nie sa tego swiadomi bo sie nie znaja, no ale ja tego nie robie.

No i taki epizodzik z tego wyszedl
Dostalem maila patrze na to nazwisko i.. o kurde ja go znam, przeciez on chodzi ze mna na studia. Ale okazalo sie ze nie. Zbierznosc nazwisk (i imion) przypadkowa.
Tylko ze, czego ja sie przestraszylem.
Ano przestraszylem sie tego, ze ktos kto nie powinien znalazl moj profil a teraz sobie zarty robi.

Wiec przejzalem po raz kolejny wzorce, lęki, i moje postanowienia. No i poszlo.
  • 2007-01-16 17:54:39
  • kategoria: Miau
  • prywatność: 0
  • skomentuj 0

Studia

Dzisiaj kilka wpisow zdobyte, z tinta dalej nie znamy wynikow bo koles jeszcze nie sprawdzil zadan z calego semestru, a dzisiaj byly ostatnie zajecia...

Z novella dostalem 4, tak jak przewidzialem. No i tyle. Przynajmniej z cwiczen.

Teraz weekend, trzeba sie przyuczyc do sieci i do wykladu z novella.
I wybrac specjalizacje.

Do konca stycznia mam sie zdecydowac czy chce isc na sieci czy na inzynierie systemow komputerowych czy jakos tak, ja to wogole doomnie brzmi :D
A sprowadza sie do baz danych i programowania.
I tak mysle, ze chyba to wezme, bo jakos mnie do tego ciagnie. Bardziej co prawda na strone www, ale to przeciez prawie to samo. Zreszta coraz bardziej wszystko przechodzi na to.
  • 2007-01-19 23:04:07
  • kategoria:
  • prywatność: 0
  • skomentuj 2

The truth about...

No i dzisiaj przyszedl do mnie kolejny moment wiedzy. Albo czegos, bo w sumie nie byla to wiedza tylko raczej uczucie. W sumie okreslilbym to jako chwile prawdy :)

A bylo o seksie :)

I poczulem ze sex jest boski, bosko niewinny, przyjemny, dobry, zdrowy itd itp, taka kuleczka informacji, uczuc, caly przekaz.
No i sadze ze byla to po czesci odpowiedz na moje modlitwy, bo chce wkoncu to przerobic. No i dostalem snapshot tego jak to powinno naprawde wygladac.
  • 2007-01-19 23:06:30
  • kategoria: Miau
  • prywatność: 0
  • skomentuj 0

zwalniamy

Zaczyna mnie wykanczac ten wzorzec.

szybciej szybciej..

Ciagly stres ze nie zdaze, ze robie za malo, ze jeszcze mam cos do zrobienia, ze musze szybciej.

bleh

mam dosyc, ja wysiadam
  • 2007-01-22 19:56:32
  • kategoria:
  • prywatność: 0
  • skomentuj 2

wysiwy dont g

I wiecie co....

M. po prostu prowokuje takie sytuacje i do siebie to caly czas przyciaga.
Bo zaczalem gadac jak G. do niego.

Nie mam ochoty babrac sie w jego bagnie, bo on obiecal klientowi gruszki na wierzbie i teraz ja mam je tam popodwieszac tak zeby wygladalo to naturalnie.

Temat walkowany byl kilka zlecen temu, stanelo na tym ze nie warto tego wogole oferowac klientom.
A on zaoferowal to nastepnemu.

I teraz takie gadki strzela, ze mi sie odechciewa.
Zrzucilem na nowego. Niech sie proboje bawic. Ja sie nie zajmuje wygwizdami.

Dla zainteresowanych dostepne archiwum rozmowy na gg :P
  • 2007-01-23 22:28:33
  • kategoria: Praca?
  • prywatność: 0
  • skomentuj 1

wygwizdowo ciag dalszy

Zlecenie kolejne, niby wszystko cacy, ale...

3 wersje kolorystyczne, zawijasy łuki i inne bajery przy ktorych konieczny antyaliasing, bo przezroczystosc, uzycie png odpada bo explorer nie obsluguje, wiec trzeba dla kazdej powycinac obrazki..

tak, ide na latwizne

no dobra, to biore te nieszczesne psd z setkami warstw jakie dostalem od M i sobie mysle, dobra, to jest przezroczyste, to wystarczy tlo podmienic...

a dupa, wcale nie, bo tu i owdzie to nie tylko tlo ma taki kolor ale tez inne elementy, o matko

no burdel jakich malo, odpierdolone ze tak powiem i ja mam z tego cos powycinac...

i teraz on do mnie mowi to, co mowil G.
teraz to ja jestem tym na ktorego on projektuje swoje paranoje

i mam odrazu ochote powiedziec konczymy
tylko ze ja potrzebuje kase
  • 2007-01-24 00:30:01
  • kategoria: Praca?
  • prywatność: 0
  • skomentuj 1

wygwizdowo, logi rozmowne

Ponizej log z gg, z ktorego mi sie nie chce pisac notki :) okrojony ze zbednych rzeczy, w sumie ukazuje cala nagla metamorfoze mojej relacji z M.
Narazie nie doszlo do konfliktu, aczkolwiek no po prostu jestem baaaardzo zdziwiony co tu sie dzieje.

Ja:
bo ten, jest koles dla ktorego ja strony robie
i moj kumpel tez dla niego pracowal
ostatnio sie tak pogryzli ze zostal wywalony/odszedl
no i ja caly czas nie rozumialem, dlaczego oni sie tak gryza
az jego zabraklo
bo teraz ja jestem traktowany tak samo jak on
i zaczynam rozumiec o co chodzi
i tez nie mam ochoty sie z tym uzerac
odpierdolone byle jak projekty, miganie sie, tlumaczenie, pierdolenie, gadanie, bla bla bla
teraz jak mu to wypominam to reaguje agresywnie
wtedy to jeszcze jakos w porzadku bylo
bo mial inny cel
dostalem od niego psd z setkami warstw z ktorego mam powycinac kilka obrazkow
i to jeszcze 3 wersje trzeba
ale nie da sie podstawic innego tla
bo jest tak bardzo zle zrobione
ze tlo nie jest w 1 kawalku tylko w kilku


Marta:
O_O

Ja:
i czasami sie laczy z elementem ktory w innej wersji ma inne tlo, wiec wogole nie da sie tego podmienic bez kupy pracy
po prostu zjechane calkowicie
mam ochote mu powiedziec nie, dziekuje
ta strone co na tinta zrobilem, to bylo porzadnie
a teraz to kuuuurde po prostu masakra
jeszcze poprzednie zlecenie jakiestam ktorego ja nie robilem sie spyie
sypie*
no bo g. odszedl
i on teraz wiesz, presja, gadanie, zebym ja to naprawil
a ja mu mowie ze tego sie tak zrobic nie da, ze obiecal klientowi gruszki na wierzbie
i ze ja sie za to brac nie bede, ze bylo mowione juz zeby tego nie obiecywal ludziom i nie oferowal

Marta:
a dlaczego on sam ne moze tego zrobic?

Ja:
no bo on jest szefu i zatrudnia ludzi do tego
tylko ze bez konsultacji ze mna ustala pierdoly a potem ja musze je robic
mowilem mu zeby sie mnie pytal i zeby nie robil takich rzeczy bez mojego udzialu
i wogole zaczynam gadac jak g. do niego
bo mnie to wkurza taka jak to wkurzalo g.
po prostu az jestem zaskoczony
ze taka nagla zmiana moze byc w moim zachowaniu
i wiem ze to sa jego intencje i jego projekcja na mnie, zebym sie zachowywal tak zeby jemu wkoncu odbilo, bo on tego chce i za kazdym razem do tego dazy
a ja nie mam ochoty brac w tym udzialu
normalnie wszystko o czym gadal g. i k. to calkowita prawda
tylko ze ja w tym wtedy nie siedzialem i tylko z boku patrzylem
i sie nadziwic nie moglem
  • 2007-01-24 00:49:23
  • kategoria: Praca?
  • prywatność: 0
  • skomentuj 1

peace

Wkoncu dogadalismy sie.
Pokazalem M. jak sie robi porzadnego pdfa z ktorego mozna cos wyciagnac.
No i prace ruszyly, w sumie juz sa na zakonczeniu, trzeba szczegoly doszlifowac no i podsunac klientowi pod nos.
  • 2007-01-25 12:46:11
  • kategoria: Praca?
  • prywatność: 0
  • skomentuj 0

More peace

A ja przerabiam dzisiaj agresje, walki, pretensje, presje, poczucie bezpieczenstwa, spokoj, harmonie... itd itp.

Czyli

robie wystarczajaco duzo w opowiednim czasie, nie musze sie spieszyc ani poganiac
wybieram spokoj harmonie i bezpieczenstwo


kupilem sobie 4 nagrania z zajec leszkowych no i narazie sluchalem troche o bezpieczenstwie.
  • 2007-01-25 12:50:01
  • kategoria:
  • prywatność: 0
  • skomentuj 0

Expresjowy do wawy

Dzisiaj dostrzeglem ten wzorzec ciaglego pospiechu i stresu.

Bo zdazyl sie moment gdzie nie mialem zupelnie nic do roboty. Zadnych przyszlych zobowiazan, przeszlych, nic a nic, totalnie pusta kolejka zadan.

No i nagle taki blogi stan, radosc, spokoj, rozluznienie.

A za chwile gdzies tam z boku spiecie. Jak to, nic? nieee przeciez musi byc cos, cos musze sobie znalezc, musze cos robic.
No i w sumie ma to zwiazek z samoocena. Gdy cos robie to jestem wartosciowy, a gdy nie robie nic to nie, bo przeciez wtedy jestem leniem i wogole.
No i z tego sie bierze ten stres i pospiech.
  • 2007-01-29 15:27:45
  • kategoria:
  • prywatność: 0
  • skomentuj 1

Zabawki

A dzisiaj wymyslilem to:

select distinct(pole),count(pole) as ile from tabela group by pole order by ile desc limit 10;

statystyki :D
zwroci ladnie tabelke z 2 kolumnami w ktorych bedzie wartosc pola i ile razy sie to w bazie powtarza, taki top 10 wystapien :D
  • 2007-01-31 00:39:24
  • kategoria: Boskie chwile
  • prywatność: 0
  • skomentuj 1