Czesc
Hej, wprowadzam sie tu :P
Szablon dziala w 100% pod ff. Ie nie rozpoznaje embeded obrazkow. A opera? w lesie.
I to narazie tyle.
Szablon dziala w 100% pod ff. Ie nie rozpoznaje embeded obrazkow. A opera? w lesie.
I to narazie tyle.
- 2006-09-24 17:05:18
- kategoria:
- prywatność: 0
- skomentuj 4
Spacerek
Bylem sobie dzisiaj w galerii.
Chcialem gdzies pojsc, na spacer, pobyc ze soba, wiec wyszedlem z domu i zaczalem isc w kierunku centrum.
Po drodze zachcialo mi sie siku, a ze w galerii jest darmowy kibel to tam skierowalem moje kroki :)
Potem przechadzalem sie po pietrach, wstapilem do media marktu (wciaz szukam klawiatury).
I przez ten caly czas, w tym tlumie, halasie, w srodku czulem spokoj i cisze.
Chcialem gdzies pojsc, na spacer, pobyc ze soba, wiec wyszedlem z domu i zaczalem isc w kierunku centrum.
Po drodze zachcialo mi sie siku, a ze w galerii jest darmowy kibel to tam skierowalem moje kroki :)
Potem przechadzalem sie po pietrach, wstapilem do media marktu (wciaz szukam klawiatury).
I przez ten caly czas, w tym tlumie, halasie, w srodku czulem spokoj i cisze.
- 2006-09-25 20:04:43
- kategoria:
- prywatność: 0
- skomentuj 0
<beczy>
Wczoraj mialem rozmowe z M.
W sumie opisywac nie bede, wazne jest to, ze moje wewnetrzne dziecko sie rozplakalo.
I wyszly mi wzorce dda, ze doroslych nie wolno wkurzac, ze dorosli maja zawsze racje, ze nawet jak dziecko ma racje a dorosly nie, to i tak dorosly ma racje, ze dziecko zawsze jest winne jak dorosly sie wkurzy, ze dziecko nie ma prawa do wlasnego zdania, ze dziecko ma byc calkowicie posluszne i ma nic nie kwestionowac, ze za wkurzenie doroslego jest kara, ze nalezy czuc sie winnym gdy dorosly sie zdenerwuje, bo to przeciez moja wina, ze ja jestem odpowiedzialny za to ze dorosly sie wkurzyl, ze najlepszym sposobem unikniecia kary za wkurzenie jest placz, ukazanie ogromnej skruchy, przepraszanie, blaganie o przebaczenie, obiecywanie 'ja juz bede dobry', ze nie wazne ze czuje sie skrzywdzony, to moja wina i to dorosly ma racje i to on jest pokrzywdzony przezemnie, bo sie wkurzyl a to nie dobrze...
A wszystko dlatego ze komus ego strzelilo do glowy... wzorce dda sa straszne.
I ciezko mi to rozpracowac.
Nie jestem odpowiedzialny za wywalanki innych.
Jestem w porzadku i niewinny gdy inni sie wkurzaja.
Mam prawo do wlasnego zdania.
Mam prawo do mowienia tego co mi nie pasuje i z czym sie nie zgadzam.
Nie musze czuc sie winny gdy komus wywala z mojego powodu.
Moje wewnetrzne dziecko dalej nie czuje sie dobrze.
Dzisiaj z nim(M) nie rozmawialem, nie mam ochoty sie z nim spotkac, bo wiem ze mi wywala.
A jemu wywalilo cos zupelnie innego...
W sumie opisywac nie bede, wazne jest to, ze moje wewnetrzne dziecko sie rozplakalo.
I wyszly mi wzorce dda, ze doroslych nie wolno wkurzac, ze dorosli maja zawsze racje, ze nawet jak dziecko ma racje a dorosly nie, to i tak dorosly ma racje, ze dziecko zawsze jest winne jak dorosly sie wkurzy, ze dziecko nie ma prawa do wlasnego zdania, ze dziecko ma byc calkowicie posluszne i ma nic nie kwestionowac, ze za wkurzenie doroslego jest kara, ze nalezy czuc sie winnym gdy dorosly sie zdenerwuje, bo to przeciez moja wina, ze ja jestem odpowiedzialny za to ze dorosly sie wkurzyl, ze najlepszym sposobem unikniecia kary za wkurzenie jest placz, ukazanie ogromnej skruchy, przepraszanie, blaganie o przebaczenie, obiecywanie 'ja juz bede dobry', ze nie wazne ze czuje sie skrzywdzony, to moja wina i to dorosly ma racje i to on jest pokrzywdzony przezemnie, bo sie wkurzyl a to nie dobrze...
A wszystko dlatego ze komus ego strzelilo do glowy... wzorce dda sa straszne.
I ciezko mi to rozpracowac.
Nie jestem odpowiedzialny za wywalanki innych.
Jestem w porzadku i niewinny gdy inni sie wkurzaja.
Mam prawo do wlasnego zdania.
Mam prawo do mowienia tego co mi nie pasuje i z czym sie nie zgadzam.
Nie musze czuc sie winny gdy komus wywala z mojego powodu.
Moje wewnetrzne dziecko dalej nie czuje sie dobrze.
Dzisiaj z nim(M) nie rozmawialem, nie mam ochoty sie z nim spotkac, bo wiem ze mi wywala.
A jemu wywalilo cos zupelnie innego...
- 2006-09-26 18:55:05
- kategoria: DDA
- prywatność: 0
- skomentuj 0
Drugi koniec swiata
Przychodzi sms na komorke, niby nic, ale patrze od kogo... Asia.
Zdziwienie i wogole, czytam, widac ze nie do mnie.
Londyn, anglia, miedzynarodowa, komorka na komorke... ale co tam, dzwonie.
No i kurde, kochana Asia, rok kontaktu nie bylo, myslalem ze telefony pozmieniane, a jednak jeden jedyny numer pozostal, i przypadkiem wyslala smsa nie tam gdzie trzeba...
Pogadalismy w sumie 7 minut, zjadlo mnie na 21 zeta, ale w takich momentach to sie na kase reka macha.
Tylko pozostaje pytanie..... why?
Zdziwienie i wogole, czytam, widac ze nie do mnie.
Londyn, anglia, miedzynarodowa, komorka na komorke... ale co tam, dzwonie.
No i kurde, kochana Asia, rok kontaktu nie bylo, myslalem ze telefony pozmieniane, a jednak jeden jedyny numer pozostal, i przypadkiem wyslala smsa nie tam gdzie trzeba...
Pogadalismy w sumie 7 minut, zjadlo mnie na 21 zeta, ale w takich momentach to sie na kase reka macha.
Tylko pozostaje pytanie..... why?
- 2006-09-27 00:59:26
- kategoria: Interstate 60
- prywatność: 0
- skomentuj 2
*runs away screaming*
Yh.
Uparli sie ze mam to zrobic, mowilem ze nie wiem, ze nigdy tego nie robilem, ze nie daje zadnej gwarancji, ze zajmie to duzo czasu, uparli sie.
No dobra, ja sie nie uparlem, niech wam bedzie.
Do firmy wkoncu pojechalem.
Obaczylem server (to pudlo? o matko, toz to jak komputer nie wyglada, a zaraz, *looks inside*, karty, no dobra)
FreeBSD.... yaaayy (not).... oooookaaayy... sprawdzamy, dobra, porcik hyla jest, fajnie... porcik capi jest... fajnie..... oops nie obsluguje kart pasywnych.
Papa freebsd.
Zawczasu pociagnalem distro, najnowszy siusiak 10.1
No to czysty komp, instalujemy... instalujemy...... instalujemy............. poszlo.
Ok. fajnie.
Zarzucamy hyla, zarzucamy capi... a zara a gdzie /dev/capi20 ? przeciez podczas instalacji bylo....
google....
o fajnie, siusiak 10.1 zostal przyciety i nie ma dolaczonych sterownikow.
nowa wersja light zapewne.
Dobra, sciagamy od producenta... hmmm 30 plikow o bardzo duzo mowiacych nazwach (not).. ktory wziasc, ah jaki ja jestem boski, domyslilem sie...
Install....
.....
nic
modprobe
...
nic
insmod
... no w sumie wrzucil, ale i tak dupa bo urzadzenia nie ma
Ja sie tak nie bawie, zabieram zabawki i ide do domu.
...
A teraz ciagne siusiaka 10.0, bo ten jest nieobrzezany i ma sterowniki... podobno.
I skonczy sie sciagac o godzinie 26:30... a mam tam byc o 10, coz, nie bede.
Moze bede pozniej, a moze pozniej.
A, i oni chca zeby to jeszcze maile przyjmowalo... mmm tak, jasne.
(dla niedomyslnych, chodzi o SUSE)
Uparli sie ze mam to zrobic, mowilem ze nie wiem, ze nigdy tego nie robilem, ze nie daje zadnej gwarancji, ze zajmie to duzo czasu, uparli sie.
No dobra, ja sie nie uparlem, niech wam bedzie.
Do firmy wkoncu pojechalem.
Obaczylem server (to pudlo? o matko, toz to jak komputer nie wyglada, a zaraz, *looks inside*, karty, no dobra)
FreeBSD.... yaaayy (not).... oooookaaayy... sprawdzamy, dobra, porcik hyla jest, fajnie... porcik capi jest... fajnie..... oops nie obsluguje kart pasywnych.
Papa freebsd.
Zawczasu pociagnalem distro, najnowszy siusiak 10.1
No to czysty komp, instalujemy... instalujemy...... instalujemy............. poszlo.
Ok. fajnie.
Zarzucamy hyla, zarzucamy capi... a zara a gdzie /dev/capi20 ? przeciez podczas instalacji bylo....
google....
o fajnie, siusiak 10.1 zostal przyciety i nie ma dolaczonych sterownikow.
nowa wersja light zapewne.
Dobra, sciagamy od producenta... hmmm 30 plikow o bardzo duzo mowiacych nazwach (not).. ktory wziasc, ah jaki ja jestem boski, domyslilem sie...
Install....
.....
nic
modprobe
...
nic
insmod
... no w sumie wrzucil, ale i tak dupa bo urzadzenia nie ma
Ja sie tak nie bawie, zabieram zabawki i ide do domu.
...
A teraz ciagne siusiaka 10.0, bo ten jest nieobrzezany i ma sterowniki... podobno.
I skonczy sie sciagac o godzinie 26:30... a mam tam byc o 10, coz, nie bede.
Moze bede pozniej, a moze pozniej.
A, i oni chca zeby to jeszcze maile przyjmowalo... mmm tak, jasne.
(dla niedomyslnych, chodzi o SUSE)
- 2006-09-28 22:27:41
- kategoria: Whats this button do? *click* .... oops...
- prywatność: 0
- skomentuj 4
More Magic
No i w sumie wyszlo.
Sie faxy wysylaja, tylko teraz czeba sendmaila, ze tak powiem, przekonac zeby robil to co ja chce...
Sie faxy wysylaja, tylko teraz czeba sendmaila, ze tak powiem, przekonac zeby robil to co ja chce...
- 2006-09-30 20:21:01
- kategoria: Whats this button do? *click* .... oops...
- prywatność: 0
- skomentuj 1