Router
Zacznijmy od tego, ze dialog mi zmienil dostep do netu na pppoe, a domowy serwer nie dosc ze padl, to jeszcze pppoe nie obsluguje.
Po kilku dniach palowania sie z nim, jak i innymi problemami sprzetowymi postanowilem ze mam dosyc.
Zmieniam moje nastawienie, nie chce juz sie meczyc.
Wybieram prostote, latwosc, lekkosc i wygode. I jestem gotow za to zaplacic.
Kupilem sobie router. Mial byc dostarczony 2 dni pozniej najwczesniej, byl nastepnego dnia.
Konfiguracja zajela 30 minut, w tym sciagniecie firmware, update, znalezienie odpowiednich ustawien, wprowadzenie ich, kilka testow, dopisanie sobie statycznego ip, przekierowanie kilku portow.
Routerek sobie teraz stoi i radosnie miga diodami.
I to sie nazywa wygoda :)
Po kilku dniach palowania sie z nim, jak i innymi problemami sprzetowymi postanowilem ze mam dosyc.
Zmieniam moje nastawienie, nie chce juz sie meczyc.
Wybieram prostote, latwosc, lekkosc i wygode. I jestem gotow za to zaplacic.
Kupilem sobie router. Mial byc dostarczony 2 dni pozniej najwczesniej, byl nastepnego dnia.
Konfiguracja zajela 30 minut, w tym sciagniecie firmware, update, znalezienie odpowiednich ustawien, wprowadzenie ich, kilka testow, dopisanie sobie statycznego ip, przekierowanie kilku portow.
Routerek sobie teraz stoi i radosnie miga diodami.
I to sie nazywa wygoda :)
- 2007-12-09 21:53:34
- kategoria: Whats this button do? *click* .... oops...
- prywatność: 0
- skomentuj 0